logowanie

 Akceptuję warunki używania serwisu.
AFS>Strona Główna>Research>Komentarz Walutowy>

Newsletter AFS

Chesz byc na biezaco?
Zamow nasz newsletter
podaj adres e-mail

Komentarz Walutowy

Kolejne strony: <<<123...498>>>
2010-09-01
[10:14]  Komentarz poranny

W komunikacie dotyczącym przebiegu posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) inwestorzy znaleźli wczoraj oznaki podziału między ekonomistami decydującymi o kierunku i narzędziach polityki pieniężnej w USA. Zgodnie z wypowiedziami części członków Komitetu, sytuacja gospodarcza ewoluuje zgodnie z ich oczekiwaniami i prognozami. Pozostali (większość) byli jednak zdania, że ostatnie dane pokazują, iż gospodarka USA działa zdecydowanie poniżej potencjału, niżej nawet, niż tego wcześniej oczekiwali. W ich ocenie tempo wzrostu w II połowie 2010 roku będzie wyraźnie niższe niż prognozowane uprzednio przez Fed. Kluczowym sformułowaniem w komunikacie było zdanie, w którym mowa o warunkach brzegowych dla rozpoczęcia kolejnej akcji stymulacyjnej narzędziami polityki pieniężnej. Zdaniem ekonomistów Fed "warunki gospodarcze musiałyby się znacząco pogorszyć, aby Rezerwa Federalna przygotowała kolejny plan stymulacji monetarnej". Nacisk w interpretacjach kładzie się zwłaszcza na słowo "znacząco" - najprawdopodobniej Fed komunikuje w ten sposób, że przywiązuje nadal dużą wagę do rozwoju dynamiki tempa wzrostu PKB, lecz także nie zamierza działać pochopnie i woli poczekać na kolejne dane makroekonomiczne. Obecnie standardowym narzędziem polityki Fed pozostanie skup obligacji rządu amerykańskiego, rozważa się także skup długu sektora prywatnego i reinwestycje w MBS-y.

O skali awersji do ryzyka świadczą wyniki operacji otwartego rynku przeprowadzanych przez EBC, aby sterylizować efekty płynnościowe skupu obligacji na rynku wtórnym. Bank chciał ściągnąć z rynku 60 mld EUR, podczas gdy banki zgłosiły podaż gotówki rzędu 120 mld EUR, dublując tym samym cel EBC. Tym samym banki godziły się na otrzymanie niższej zapłaty za swoje środki, poniżej 0,5 pkt. proc. obecnie obowiązującego na otwartym rynku. Efektywna stopa procentowa tych operacji była równa 0,33 proc. co stanowi wyraźny spadek w stosunku do dwóch poprzednich aukcji (0,39 i 0,35 proc.). Banki chętnie "chowają" swoje środki na rachunkach w banku centralnym, ponieważ obawiają się inwestowania na rynku prywatnym z uwagi na, między innymi, sporą niepewność co do sytuacji gospodarczej w Stanach.

Przed piątkowym komunikatem z amerykańskiego rynku pracy, publikowanym przez Departament Pracy USA wszystkie wskaźniki związane z tym segmentem gospodarki nabierają wyjątkowego znaczenia w oczach inwestorów. Nie inaczej będzie i tym razem - dziś publikowane są odczyty ADP Private Employment i Challenger Layoffs, czyli zdane o liczbie tworzonych nowych miejscach pracy oraz liczbie zwolnień w sektorze prywatnym gospodarki amerykańskiej. Wymaga podkreślenia, że zwolnienie pracownika nie jest tożsame z destrukcją danego miejsca pracy, czasem może wiązać się z reorganizacją, ograniczeniem obowiązków bądź po prostu zmianą na danym stanowisku, zatem te dwa raporty bynajmniej nie dublują się. Obecnie oczekuje się, że sektor prywatny wytworzy około 15 tys. miejsc pracy, w porównaniu do 42 tys. miesiąc wcześniej, ale i tak dominujący wpływ na wynik odczytu będą miały zwolnienia pracowników związanych z prowadzeniem spisu powszechnego. Wynik netto ponownie będzie ujemny, szacunki ekonomistów prognozujących dla głównych agencji informacyjnych wahają się od -120 do -80 tysięcy miejsc pracy.

2010-08-31
[09:07]  Komentarz poranny