logowanie

 Akceptuję warunki używania serwisu.
AFS>Strona Główna>Research>Komentarz Walutowy>

Newsletter AFS

Chesz byc na biezaco?
Zamow nasz newsletter
podaj adres e-mail

Komentarz Walutowy

Kolejne strony: 12...498>>>
2010-09-02
[09:47]  Komentarz poranny

Inwestorzy mają nieco więcej powodów do optymizmu po publikacji wczorajszych raportów makroekonomicznych z gospodarki USA. Kluczowym czynnikiem sprzyjającym wzrostowi apetytu na ryzyko była publikacja indeksu Instytutu Zarządzania Podażą (ISM) dla sektora przemysłowego, który kompletnie zaskoczył rynek. Mediana prognoz analityków mówiła o spadku z 55,5 pkt. do 53 punktów, podczas gdy faktyczny wynik był zaskakującym wzrostem do 56,3 pkt. Natychmiast spadło zainteresowanie obligacjami rządu Japonii, które ostatnio stanowiły główne "bezpieczne schronienie" dla niechętnych podejmowaniu ryzyka inwestorów. W swoim przemówieniu do narodu prezydent Barack Obama mówił o wycofaniu wojsk z Iraku i Afganistanu oraz o potrzebie "zajęcia się kryzysem". Niewątpliwie, dane publikowane przez ISM poprawiły nieco kiepskie nastroje. Faktem jest, że wielu ekonomistów prowadzących badania na amerykańskich uniwersytetach zgłaszało spore wątpliwości co do efektywności planu stymulacji fiskalnej gospodarki zaproponowanego przez Obamę i raporty makroekonomiczne zdają się potwierdzać ich obawy. Bezrobocie jest, jak na USA, horrendalnie wysokie - stopa bezrobocia to obecnie 9,5%, prognozowane tempo wzrostu PKB w II połowie roku może być niższe od oczekiwanego. W świetle zbliżających się wyborów do parlamentu (w Stanach wybory prowadzone są w cyklu wymiany jedynie części aktualnego składu danej izby) można oczekiwać kolejnych działań ukierunkowanych na pobudzenie amerykańskiej gospodarki, co z kolei powinno mieć niebagatelny wpływ na rynek walutowy w horyzoncie najbliższych kilku tygodni.


Inwestorzy spekulują, że Europejski Bank Centralny zdecyduje się wydłużyć czas obowiązywania specjalnych programów dedykowanych podtrzymywaniu płynności w europejskim sektorze bankowym z uwagi na "niepewne perspektywy ożywienia gospodarczego". Oczekuje się, że na posiedzeniu, które odbywa się dzisiaj, główna stopa procentowa pozostanie bez zmian, lecz w wystąpieniu po konferencji prezes EBC, Jean-Claude Trichet, ogłosi powyższą decyzję. Wciąż w Europie utrzymują się ogromne rozbieżności między oprocentowaniem obligacji rządów poszczególnych państw, co utrudnia prowadzenie bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej w przyszłości. Póki co EBC woli "dmuchać na zimne". Dla złotego posiedzenie EBC nie powinno mieć większego znaczenia. Inwestorzy będą natomiast coraz uważniej patrzeć naszemu rządowi na ręce, gdyż ten zabiera się za pewne kosmetyczne reformy mające na celu poprawę sytuacji fiskalnej, którą utrudniły dość nieodpowiedzialne decyzje podatkowe w przeszłości (zmniejszono klin podatkowy mając perspektywę wypracowania nadwyżki), oraz obecna dekoniunktura. Dla naszej waluty zdecydowanie większe znaczenie będzie miała publikacja wyników rewizji szacunków zmiany PKB w Europie, kurs EURPLN może mocno reagować na te dane.


Poza wymienionymi powyżej publikacjami trudno oczekiwać, aby inne czynniki mogły wpłynąć w znacznym stopniu na rynek, a to z uwagi na zmniejszenie aktywności przed jutrzejszym raportem z amerykańskiego rynku pracy. Oczekuje się, że sektor prywatny wytworzy jedynie około 10-20 tys. miejsc pracy, podczas gdy w sektorze publicznym będzie dalsza redukcja (koniec spisu powszechnego). Do wzrostu zmienności mogą jednak doprowadzić relatywnie niewielkie odchylenia składowych raportu.

2010-09-01
[10:14]  Komentarz poranny